Ona: „Na pewno się nie śmieję, proszę, powiedz!” – Waha się, a potem w końcu mówi: „Mam na imię Nowy Śnieg!” – „Hahaha, hehehe, huhuhu, hohoho!” – Nie może przestać się śmiać i o mało nie umiera. On: „Widzisz, wiedziałem, ty też się śmiejesz!”
Dowiedz się więcej na stronie 4
Nie przegap kontynuacji na następnej stronie
Zobacz kontynuację na następnej stronie
————————————————-Kliknij tutaj, aby kontynuować
o moim nazwisku. Ona: „Nie, nie śmieję się z nazwiska, ale z tego, jak mój mąż pożegnał się ze mną słowami: „Życzę ci wspaniałych nart i 20 cm świeżego śniegu każdego dnia!”
Zobacz ciąg dalszy na następnej stronie